FANDOM


Bez tytułu.png

Pośród burzy ,pośród mgły


Lecieli dalej niestrudzenie dokóki zmrok i zmęczenie nie zmusiły ich do rozbicia obozu i odpoczynku. Saphira wypatrzyła dobre miejsce w szerokim zakolu Eddy ,gdzie powietrze było przyjemnie wilgotne łagodząc spaloną i wysuszoną przez słońce i wiatr skórę.Okazało sie też że nietrudno było tu o drwa na ogień.Kiedy ogień się już palił , Eragon z Saphirą pobierali nauki od eldunari ze strzępków ich wiedzy o wszystkim co dotyczyło wschodniego lądu.Nie było jej wiele i głównym punktem rozmowy stało się opracowywanie planu działania na przyszły dzień .Gdy wszystko zostało ustalone i nie było już nic ważnego do omówienia, Eragon postanowił opowiedzieć smokom o swoim nietypowym śnie i dziwnych przeczuciach z nim związanych.-To był mój pierwszy sen od przemiany i był zbyt znajomy ,podobne odczucie miałem wtedy ,kiedy widziałem Aryę uwięzioną w Gil'eadzie.A po przebudzeniu ogarnęło mnie przeczucie jakiegoś niebezpieczeństwa ,nie bezpośredniego ,lecz czajacego się gdzieś na horyzoncie.Po tych słowach zapanowała głęboka cisza.Pierwszy przerwał ją Umaroth.-Przemiana nadała ci wszystkie cechy elfa ,niezbędne do pokonania Murtagha i Galbatorixa ,w tym także umiejętność medytacji zamiast snu.Sam fakt tego że zasnąłeś jest dziwny ,a jeśli dodatkowo miałeś jakąś wizję dotyczącą swoich dawnych przeżyć świadczyć może o tym że ktoś lub coś ingerowało w twoją świadomość nie naruszając barier. Oznacza to dwie rzeczy : Zostałeś zaatakowany i ominięto twoje bariery albo ktoś chce Ci pomóc i przeniknął przez nie ,sugerując Ci że powinieneś mieć się na baczności. Moim zdaniem mamy doczynienia z drugim przypadkiem inaczej poczułbyś ,a my wraz z tobą że ktoś wdziera ci się do świadomości.No i jeszcze to przeczucie kolejny dowód na to że ktoś chce nas ostrzec, z drugiej strony sam się przyznam ,że też wyczuwam ,że coś się zmienia, ale jest to jeszcze bardzo odległe.Po tych słowach Glaedr dodał:-Eragonie nie wolno Ci zignorowac tego przeczucia ani terści tego snu ,mam przeczucie że jest on czymś co może mieć w przyszłości duże znaczenie. Musisz zachować czujność. Eragon roześmiał się z ulgą i rogoryczeniem:-Znowu się zaczyna prawda ? -zapytał z ponurym śmiechem.-Znów bdziemy musieli się mierzyć z kolejnymi przeciwnościami losu? -Wyrzucił.-Ale  najwyraźniej nie będziemy osamotnieni.Powiedziała z powagą Saphira i roześmiała się gardłowo wypuszczając jezyki ognia.-Co cię tak bawi jasnołuska? zapytał Glaedr z zaskoczeniem.A pytajace spojrzenie Eragona mówiło że i on nie rozumie jej zachowania.-Bo znowu pakujemy się kolejne kłopoty ,zyskując już na wstępie poważnych sojuszników a nie znamy jeszcze nawet zagrożenia. I po raz kolejny roześmiała się,lecz tym razem nie była w tym osamotniona ,okazało się że ta uwaga rozwiała atmosferę wzrastajacego ponurego przygnębienia.Po tej rozmowie Eragon ułożył się pod skrzydłem Saphiry i oboje zasneli ,a eldunari czuwały jak to miały w zwyczaju.                                            Gdy nastał ranek ruszyli w dalszą drogę ,gdy nastało południe dotarli do stromego wybrzeża ,a w oddali widać było jakby mgłę lub sztorm.-To o tym mówliście? zapytał Eragon wyciągając rękę w stronę kłebiących sie chmur i morza. Minęła dłuższa chwila zanim usłyszał odpowiedź.-Wydaje mi się ze to o tym mówiły dawne przekazy ,bedziemy musieli to ominąć lub wpłynąć w sam środek.Zobaczymy.-Odparł Umaroth-Lecimy? zapytał Saphirę.-Blodhgram będzie zadowolony mając takie informacje ,które możemy uzyskać tylko w jeden sposób.. i już pędziła w dół z przerażajacą szybkością ,po czym z niezwykłą gracją wyrównała lot.Gdy zaczeli zbliżać się do tego "czegoś"  Eragonowi rzuciło się o oczy że, ten jakby sztorm jest  o wiele bardziej rozległy niż być powinien i wydawało mu się jak gdyby cały czas utrzymywał sie w jednym miejscu.Ale czy to możliwe ? -zapytał sam siebie w myślach.-Wszystko jest możliwe i niejednokrotnie sami takich rzeczy dokonywaliście.-Powiedział Glaedr.Im bliżej byli sztormu tym mocniejsze rzucały nimi turbulencje , Eragon czuł jak Saphira z całych sił stara się zachować prosty kurs ,pomimo bardzo silnych podmuchów ,które niemal wyrywały Saphirze skrzydła ze  stawów.Eragon z całych sił wspomagał ją energią swoją i eldunari ,próbując łagodzić jej ból ,o ile to było możliwe.W pewnym momencie gwałtowny podmuch z góry rzucił Saphirę w dół tak ,że byli ledwie kilkanaście stóp nad wodą. Eragon zdążył dojrzeć że prąd jest zgodny z kierunkiem wiatru. W momencie, gdy omal nie wpadli do morza ,a niebo całkowiecie pociemnialo nad nimi, zdecydowali ze muszą wracać i Saphira z ulgą skorzystała z pomyślnego podmuchu wiatru by zrobić skręt w stronę lądu.Droga powrotna nie była lżejsza ,ale Saphira wspomagana mocą i wiedzą eldunari zdołała wytrzymać i dzięki temu o świcie dolecieli  z powrotem do klifów ,wszyscy jednako zmęczeni .Gdy tylko wylądowali Eragon padł na ziemię ,a Saphira zakryła go swoim skrzydłem. Eragona obudził  dopiero dojmujący głód a gdy spojrzał w niebo dostrzegł gwiazdy skrzące sie na niebie, po czym zajrzał do juków i zorientował sie że cały prowiant zjadł, tuż po przylocie. Ostrożnie wysunął się spod skrzydła i  udał się na polowanie ,a po  zaspokojeniu głodu i pragnienia ,obmyślał  wraz z Glaedrem najlepszą drogę powrotną. -Dobrze by było gdybyśmy teraz sprawdzili co leży wewnątrz lądu ,nigdy nie wiadomo na co możemy natrafić my, lub Ci którzy wyruszą po nas. -Powiedział Glaedr-Masz rację ,tym razem nie musimy się tak śpieszyć  ...Saphiro?-tak...? -mruknęła Saphira odzyskując świadomość ze snu.-Czy zdołasz rano wyruszyć z powrotem?-Chyba tak ,ale zapoluję dopiero po powrocie na Talitię.-Musimy kłaść się spać ,żeby móc jutro bezpiecznie wyruszyć. Dobranoc wam i tobie Saphiro.-Dobrej Nocy Cieniobójco. Obudzili się gdy tylko pierwsze promienie słońca wychyliły się poza choryzont przebijając się przez mgłę przywianą znad morza i odległe chmury burzowe.Lecieli spokojnie ,a wiatr im sprzyjał ,wznieśli sią na niezwylke dużą wysokość kierując się na zachód i przemierzając tereny na linni północ-południe.Pod nimi ciągle zmieniały się krajobrazy ,przemykały pod nimi lasy ,ziemie niezwykle żyzne i jałowe ,mijali góry wszelakich rozmiarów i kształtów. Hen daleko na północnych krańcach odkryli odległe grańce Kośćca.  Zaś na południu dotarli do końca Gór Beorskich ,które kończyły się nagle przechodząc w strome lasy a one z czasem zamieniły się w łąki i pola otwierające się na ciepły morze Południowe.Lecieli tak przez kilka dni ,badając nieznane krainy ,których przed nimi nie widział nikt ,co wszystkim sprawiało niesamowitą radość.Na ostatnim etapie podróży zatrzymali się po raz kolejny w zakolu rzeki na popas a potem chyżo ruszyli w drogę ku Talitii co niczym elfia strzała cięła i rzekę i morze i wiatr.Dojrzeli ją dopiero na wieczór w promieniach złocisto zachodzącego słońca. Wylądowali dopiero, gdy gwiazdy zaczęły rozsiewać na niebie swój srebrzysty blask ,tak jakby i one witały ich powrót.Po lądowaniu ,przywitał ich Blodhgram i odprowadził Eragona do jego kajuty nie pytając go o nic ,lecz widać było, że jest bardzo zainteresowany tym co mogli odkryć ,zdradzały to mieniące się zielenią jego oczy.Gdy nastał ranek Eragon wraz z Saphirą i eldunari zaczęli opowieść o tym co odkryli na morzu , na lądzie ,północy i na południu.W tym czasie Blodghram jednocześnie słuchał i posiłkując sie obrazami przekazanymi przez smoki w bardzo zręczny sposób nanosił nowe tereny z odpowiednimi oznaczeniami na powiększoną już znacznie mapę Alagaesi.Eragon swą opowieść zakończył uwagami co do pewnych problemów u delty rzeki ze względu na płycizny i o konieczności zaplanowania odpowiedniej pory kiedy nastanie przypływ. Na sam koniec postanowił podzielić się z nim treścią tego dziwnego snu ,a gdy skończył swoją opowieść Bloghram zadał kilka pytań po czym rzekł:-Smoki mają rację ,nie wolno ci tego zignorować i zgadzam się z Umarothem że była to pomoc a nie atak inaczej sam byś to poczuł dzięki więzi z Saphirą. Moim zdaniem powinieneś czekać Cieniobujco na to co przyniesie przyszłość ,musimy być cierpliwi ,a teraz ruszajmu ku nowemu światu.  

Eragon Hiccup (dyskusja) 23:02, kwi 16, 2017 (UTC)

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki